Częstochowa po zaciętym boju pokonała Trefl 3:2 i zapisała na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach PlusLigi. O ocenę tego spotkania serwis Reprezentacja.net poprosił przyjmującego reprezentacji Polski Michała Winiarskiego.
Reprezentacja.net
Oglądał Pan dzisiaj razem z Łukaszem Żygadło fragment meczu Częstochowy z Treflem. Jak oceniłby Pan to spotkanie?
Michał Winiarski:
- Zdążyłem zobaczyć jedynie tie – break meczu. Na boisku widać było sporo nerwowości i prostych, niewymuszonych błędów. Wynikało to pewnie z tego, że obie drużyny bardzo chciały wygrać to spotkanie. Jednak to Częstochowa zachowała zimną głowę w końcówce i wygrała mecz. O dyspozycji obydwu zespołów w poprzednich setach nie mogę jednak nic powiedzieć, bo nie miałem możliwości ich oglądania.
Co może Pan powiedzieć, na temat samej drużyny AZS-u Częstochowa? To klub, w którym zaczynał Pan swoją karierę, a w którym obecnie grają praktycznie sami juniorzy.
- Trudno mi oceniać ich grę. Częstochowa to młody zespół, ale złożony z utalentowanych graczy, którzy mają przed sobą dobrą przyszłość. Czeka ich jednak jeszcze sporo pracy, zanim zaczną prezentować równą i wysoką dyspozycję. Ja grając w Częstochowie miałem o tyle łatwiej, że byłem właściwie jedynym młodym zawodnikiem w zespole. Teraz są tam praktycznie sami młodzi gracze, którzy dopiero zdobywają doświadczenie w starciach z najlepszymi. Zanim nabiorą pewności siebie na boisku minie pewnie trochę czasu. Myślę, że to, na co ich tak naprawdę stać, pokażą dopiero w drugiej części sezonu.
W zespole Trefla występuje Jakub Bednaruk – Pana dotychczasowy kolega z Itasu Diatec Trentino. Co może Pan powiedzieć na temat jego gry?
- W tym fragmencie meczu, który oglądałem, widać było, że Kuba stara się wykorzystywać wszystkie mocne punkty swojej drużyny. Przede wszystkim grał dużo środkiem. Dobrze w tym spotkaniu zaprezentował się Łukasz Kadziewicz oraz dwaj serbscy gracze - Janić i Samardzić, a więc zawodnicy, którzy stanowią o sile tego zespołu.
Czy Pana zdaniem beniaminek PlusLigi, jakim jest Trefl, będzie w stanie zaistnieć już w tym sezonie, czy dopiero w kolejnych rozgrywkach będzie miał realną możliwość wywalczenia czegokolwiek?
- W Gdańsku występuje podobna sytuacja jak w Częstochowie – kiedy spotyka się razem wielu zawodników, którzy nigdy wcześniej nie mieli okazji wspólnie grać, potrzebują najpierw czasu na zgranie, a także meczów z najlepszymi, które będą w stanie jakoś tą drużynę ukształtować. Wiadomo, że cały sezon jest ważny, ale wydaje mi się, że te nowe i mniej doświadczone zespoły zaczną pokazywać swoje możliwości dopiero później. Musi upłynąć trochę czasu, żeby zawodnicy się nawzajem poznali i wiedzieli, kogo na co stać. Na pewno Trefl ma dobrych graczy i wraz z czasem ta drużyna będzie się stawała coraz silniejsza.
* Rozmawiał Tomasz Kowalik - Reprezentacja.net
*Zobacz wyniki i inne informacje z działu Plus Liga







