AZS Częstochowa po zaciętej walce pokonał Trefl Gdańsk w pięciu setach. Rozgrywający częstochowskiego zespołu nie ukrywa, jak ważne dla jego drużyny było to spotkanie - Zapisaliśmy na swoim koncie pierwsze zwycięstwo i miejmy nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej.
Reprezentacja.net:
Dzisiejszy mecz był pierwszym, w którym od początku do końca przebywałeś na boisku.
Fabian Drzyzga:
- Bardzo się cieszę, że trener Panas dał mi szansę gry w dzisiejszym meczu. Najważniejsze jest jednak to, że udało nam się wygrać, bo dzięki temu pozbyliśmy się ciążącej na nas presji. Zapisaliśmy dziś na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w tym sezonie PlusLigi i miejmy nadzieję, że teraz będzie już coraz lepiej.
Do zwycięstwa w pierwszym secie zabrakło wam bardzo niewiele, w drugim jednak przegraliście wysoko. Co się więc stało, że po tych dwóch pierwszych, nierównych partiach, zaczęliście grać lepiej?
- Zawodnicy Trefla bardzo dobrze zagrywali przez pierwsze dwa sety, co znacznie utrudniało nam przyjęcie zagrywki i rozegranie akcji. Ale na szczęście potem częściej zaczęli się mylić, co po prostu ułatwiło nam grę.
Dosyć swobodnie rozprowadzałeś piłki w dzisiejszym meczu. Było w Twoim wykonaniu kilka akcji dosyć ryzykownych.
- Czasem trzeba trochę zaryzykować, żeby wygrać (śmiech). Może niektóre z akcji wyglądały na trochę ryzykowne, ale nie były to bynajmniej przypadkowe zagrania, a wręcz przeciwnie, wielokrotnie ćwiczone przez nas na treningach.
Jak wrażenia po dzisiejszym spotkaniu? Udało wam się odnieść pierwsze zwycięstwo dopiero w trzeciej kolejce.
- Bardzo cieszy nas to zwycięstwo. W drużynie panuje pozytywna atmosfera, czujemy bardzo duże wsparcie ze strony kibiców, którzy swoim dopingiem wręcz dodają nam skrzydeł, a my staramy się odwdzięczyć im za to wsparcie jak najlepszą grą.
* Rozmawiała Katarzyna Biernacka - Reprezentacja.net







