Po spotkaniach z Argentyną, z ust naszych reprezentantów padały słowa: wola walki, determinacja, koncentracja. Taką właśnie postawę zaprezentowali Polacy. Co będzie dalej? Krzysztof Ignaczak marzy o zwycięstwie w „Światówce”.
Reprezentacja.net:
Z przebiegu drugiego spotkania z Argentyną można było wnioskować, że przeciwnik nie był wymagający…
Krzysztof Ignaczak:
-Niby tak, sam wynik i czas w jakim rozegrany został mecz wskazują, że było łatwo. Jednak prawda jest taka, że żaden mecz reprezentacji nie należy do lekkich. Tutaj grają drużyny narodowe, więc tu nie chodzi tylko o punkty, ale również o coś więcej. Każdy zostawia wiele sił na boisku, dodatkowo się mobilizuje, a to dotyczy drużyn po obu stronach siatki, nie ma więc mowy o meczach, które można rozegrać spacerkiem. Trzeba być maksymalnie skoncentrowanym cały czas, inaczej szybko uciekają cenne piłki…
Tak jak podczas drugiego seta w Bydgoszczy?
- Dokładnie. To była chwila moment. Nawet się nie obejrzeliśmy a straciliśmy wysokie prowadzenie. Argentyńczycy mogli urwać nam seta, już niewiele brakowała. Na szczęście jesteśmy dobrą drużyną, która potrafi w porę wyeliminować własne błędy i ostatecznie zwyciężyliśmy w tym secie.
Jak to jest z motywacją, kiedy jest świadomość, że tak czy inaczej finał mamy zapewniony?
-Mogę mówić za siebie i całą drużynę. Motywacja i determinacja jest taka sama, wszystko jedno czy bijemy się o awans czy mamy finał pewny. Każdy z nas chce zaprezentować się najlepiej, rozegrać dobre spotkanie. To przekłada się na wynik. Ciężko pracujemy na treningach, więc wygrane nie są dziełem przypadku. Poza tym my gramy też dla publiczności a ona przychodzi oglądać zwycięskie pojedynki.
No właśnie, kibice stworzyli w Bydgoszczy wspaniałą atmosferę siatkarskiego święta. Gorący doping – oprócz oczywiście waszych umiejętności – poniósł was do zwycięstwa?
- To na pewno, ponieważ taka atmosfera bardzo pomaga. Niektórzy myślą, że może to nas rozpraszać, wpływać na naszą dekoncentrację, ale w rzeczywistości ta cała wrzawa dodaje otuchy, podnosi wolę walki do maksimum, a my naprawdę chcemy zagrać w tej Lidze jak najlepiej potrafimy. Chciałbym podziękować kibicom za tak liczne przybycie i tak wspaniały doping.
Z pewnością myślicie o wyjściu z grupy z pierwszego miejsca…
-Myślimy i o tym i o wywalczeniu jak najlepszej pozycji w całej Lidze Światowej. Oczywiście chcielibyśmy pokusić się zwycięstwo w Światówce, ale będzie niezmiernie ciężko. Mogę zapewnić, że będziemy robić na boisku co w naszej mocy.
* Z Krzysztofem Ignaczakiem rozmawiała - Małgorzata Mauer - Reprezentacja.net







