Za kilka godzin reprezentacja Polski kadetów rozegra swój drugi i zarazem ostatni mecz fazy grupowej. Przeciwnikiem biało-czerwonych będzie ekipa Belgii. O drużynie Belgii opowiada statystyk reprezentacji Polski kadetów, Michał Gogol.
Reprezentacja.net: Co wiemy o naszych rywalach?
Michał Gogol: Z drużyny Belgii znamy trzech zawodników, którzy grali na mistrzostwach Europy Juniorów w Kazaniu. To był kapitan Van den Dries zdobywca 29 punktów w środowym meczu przeciwko Łotwie, środkowy Peter Verhees (6 punktów) no i najistotniejsza postać drużyny czyli rozgrywający Yves Kruyner. Dwaj pierwsi na boisku w Kazaniu pojawiali się sporadycznie, byli zmiennikami. Kruyner grał cały czas, bo pierwszy rozgrywający Belgii był kontuzjowany. Reprezentacja Belgii zbyt wiele nie ugrała w Kazaniu, wygrała jeden mecz z Ukraińcami i nie wyszła w ogóle z grupy. Nie grała ani o medale ani o miejsca 5-8 i zakończyła swój udział w tych mistrzostwach na pozycjach 9-12.
A jak o „okiem statystyka” oceniłbyś mecz Belgia-Łotwa?
Łotysze wyszli trochę przestraszeni na ten mecz, oni potrafią walczyć. Wczoraj wyszli troszeczkę podenerwowani, natomiast Belgowie wyszli bardzo zmotywowani i widać było, że ta drużyna chce na tych ME cos ugrać. Być może pierwszy w historii Belgii medal dla reprezentacji juniorskiej. Belgia jest zespołem poukładanym i dobrym, ale ma dużą dziurę, którą są środkowi.
Środkowi? Przecież Belgia ma jednych z najwyższych środkowych na tych mistrzostwach...
Środkowi są rzeczywiście bardzo wysocy, mają 205 i 208 cm, ale jednocześnie są dość powolnymi i topornymi zawodnikami.
To było widoczne w środowym meczu?
Nie. To nie było widoczne w tym meczu, bo Łotysze grali bardzo wysoką piłką i Belgowie nie mieli problemu, żeby dochodzić na podwójny a nawet potrójny blok. Jestem pewien, że jeśli Belgowie spotkają się z zespołem, który gra szybszą piłkę, będą mieli problemy z blokiem. Trudno im będzie dojść na czas do piłki i tu należy szukać szansy nie tylko dla nas, ale też dla kolejnych drużyn, które będą grać przeciwko Belgom. Ten mecz obnażył trochę słabości Belgów. To nie jest drużyna silna psychicznie, oni pękają i tracą rytm gry. Jeżeli prowadzą dwoma, trzema punktami to jeszcze nie jest tak źle, ale jak jest remis Belgowie popadają w taki lekki stres, gubią się popełniając proste błędy.
Przedwczoraj w pierwszym i drugim secie Belgowie grali naprawdę dobrze w ataku. Nie pomylili się ani razu, prawie 70% ataków kończyli a te pozostałe to były ataki nieskończone, podbite przez Łotyszy.
Jaki jest najsłabsze ogniwo ekipy belgijskiej?
Zdecydowanie są to środkowi. Gra opiera się na atakującym i na przyjmującym, czyli na skrzydłach. Jeżeli będziemy grali szybko, kombinacyjnie, oni powinni nie zdążyć z blokiem.
W meczu z Łotwą środkowi prawie wcale nie atakowali, było 9 ataków ze środka na 99.
Kolejna sprawa jest taka, że Kruyner gra bardzo tendencyjnie w trzech ustawieniach i ewidentnie kieruje piłki do graczy z numerami 12 i 1. Przy tym mały procencie gry środkiem spokojnie będzie można ustawić blok pod tych zawodników. Bo bez znaczenia czy ma przyjęcie dobre czy złe zawsze kieruje piłkę albo w jedną albo w drugą stronę. Gra bardzo tendencyjnie, schematami co ułatwia nam zadanie przy grze po własnej zagrywce.
Początek meczu Polska – Belgia o godzinie 12:30.
Z Krems dla reprezentacja.net, Katarzyna Biernacka







