Męska reprezentacja seniorów ma w tym roku wyjątkowo mało czasu na przygotowania przed pierwszymi meczami Ligi Światowej. Alojzy Świderek opowiada jak sztab szkoleniowy chce poradzić sobie z napiętym kalendarzem i zmęczeniem zawodników.
Reprezentacja.net
Sezon ligowy jeszcze się nie skończył, a już za chwilę zaczyna się ten reprezentacyjny. Jak w związku z tym zaplanowany jest terminarz przygotowań kadry?
Alojzy Świderek:
- Kalendarz mamy bardzo napięty, ponieważ tydzień po zakończeniu PLS gramy już pierwsze mecze Ligi Światowej. Z marszu i bez przygotowań, po zaledwie czterech treningach zaczynamy rywalizację. Mamy w zasadzie tylko czas na ustawienie zespołu na boisku. Do tego podczas trwania fazy grupowej chcemy dać około tygodnia wolnego od gry zawodnikom najbardziej eksploatowanym w ligach. Będzie to trudne chociażby z powodu harmonogramu ustalonego przez FIVB. Mamy aż trzy mecze wyjazdowe pod rząd, a to składa się na jeden długi wyjazd. Nie będziemy wracać w tym czasie do kraju, więc będzie ciężko zmieniać zmęczonych, ale zarazem doświadczonych i wartościowych zawodników.
Szeroki skład na Ligę Światową trzeba było podać dość wcześnie, a Raula Lozano nie było wówczas w kraju. Kadra oparta jest zatem w większości na zeszłorocznych wicemistrzach świata. Czy gdyby dziś można było po raz kolejny ogłosić skład, to zaszłyby w nim jakieś zmiany?
- Praktycznie obyłoby się bez zmian. Po pierwsze dysponujemy obecnie najlepszymi zawodnikami. Po drugie musieliśmy oprzeć kadrę na doświadczonych graczach z racji tego, że Ligę zaczynamy bez możliwości potrenowania, a co za tym idzie również zgrania zespołu. W zeszłym roku reprezentację kończyliśmy właśnie mistrzostwami świata i podobnym składem rozpoczniemy zbliżający się sezon.
Czy po zakończeniu Ligi Światowej dopuszczalne są w Waszej koncepcji jakieś zmiany? Czy szansę gry dostaną nowi zawodnicy?
- Kadra przed Ligą Światową wybierana jest praktycznie na cały sezon. Powołanie najszerszego składu, czyli pierwszej reprezentacji oraz zaplecza w postaci kadry B oznacza roszady praktycznie tylko wewnątrz tej grupy. Ale już teraz można powiedzieć, że reprezentacja Polski na mistrzostwa Europy składać się będzie z zawodników grających wyłącznie w podstawowej kadrze.
Dawid Murek nie został zgłoszony do kadry na Ligę Światową, a końcówkę sezonu ligowego miał wyśmienitą. Czy w takim razie nie ma już szans na pojawienie się tego zawodnika w zbliżającym się sezonie reprezentacyjnym?
- W największym stopniu będzie to zależeć od niego, od stanu jego zdrowia, przede wszystkim chodzi o jego kolano. Jeśli Dawid będzie mógł podjąć reprezentacyjne wyzwanie, wszystko jest jeszcze możliwe.
Czyli gdyby forma była dobra, zdrowie dopisało i Dawid wykazywałby chęci, to wciąż ma możliwość wspomóc jeszcze w tym sezonie „biało – czerwonych”?
- Kadra na mistrzostwa Europy powoływana jest osobno, więc niejako szansa na zgłoszenie Murka zawsze istnieje. Tym bardziej, że czasu jest jeszcze sporo. Ale jak powiedziałem, opieramy się przede wszystkim na tych zawodnikach, którzy są już w tej chwili do kadry powołani, a ewentualnie również na graczach z reprezentacji B. Ale jeszcze raz podkreślam, że kwestia powołania Dawida zależy w największym stopniu od stanu jego zdrowia.
W zeszłym roku, by uzupełnić brakujący skład na zgrupowaniu, do kadry powołanych zostało trzech juniorów. W tym roku Bartosz Kurek oraz Zbigniew Bartman znaleźli się w składzie na Ligę Światową. Czy istnieje zatem realna szansa, że zobaczymy tych zawodników na boisku?
- Przyznam się szczerze, że trochę będzie ciężko, chociaż postaramy się znaleźć dla nich jakieś miejsce w składzie. Ci zawodnicy już 22 maja zaczynają turniej kwalifikacyjny do mistrzostw świata juniorów, więc musimy dać trenerowi Zdzisławowi Gogolowi czas na należyte przygotowanie reprezentacji. Dlatego będą oni krążyć pomiędzy zgrupowaniami seniorów a juniorów. A jeśli młodzi chłopcy zakwalifikują się do mistrzostw świata, to finał tej imprezy pokrywa się z końcowymi rozgrywkami Ligi Światowej. Więc będziemy musieli zrezygnować z ich obecności podczas finału tej imprezy. Chyba, że zaistnieje konieczność gry tych zawodników z powodu kontuzji pozostałych graczy, co miejmy nadzieję nie nastąpi.
Jaki zatem był sens w powoływaniu tych zawodników, skoro terminarz gry seniorów tak bardzo koliduje z rozgrywkami juniorskimi?
- Takie posunięcie wbrew pozorom się opłaca, ponieważ między kwalifikacjami do mistrzostw świata a finałem Ligi Światowej pozostaje jeszcze trochę czasu. Właśnie w tym okresie będziemy chcieli tych zawodników wykorzystać. Nie będzie łatwo, gdyż zbiega się to czasowo z trzema weekendami fazy grupowej spędzonymi na wyjeździe. Postaramy się jednak Kurkowi oraz Bartmanowi umożliwić grę w seniorskiej reprezentacji.
Jaki system współpracy pomiędzy podstawową reprezentacją a kadrą „B” jest przewidziany na ten rok?
- Wspólnych treningów ze względu na Ligę Światową nie będzie. Rozgrywki te zaczynają się już wkrótce, a po meczach zawodnicy muszą mieć zapewniony dwutygodniowy urlop, którego nie mieli od września. Możliwość spotkania się z kadrą B zaistnieje dopiero na Memoriale Wagnera w Olsztynie.
Kadra B stworzy w tym roku reprezentację na Uniwersjadę. Czy trenerzy Lozano i Świderek w jakikolwiek sposób będą zaangażowani w przygotowania to tej imprezy?
- To będą w pełni niezależne i osobne przygotowania, ale my jesteśmy nieustannie w ścisłym kontakcie z trenerami drugiej reprezentacji. Oni pracują w sposób podobny do naszego, stąd nie ma problemów chociażby w uzupełnianiu się zawodników.
Kiedy nastąpi pierwsze zgrupowanie kadry A i czym zajmuje się obecnie sztab szkoleniowy?
- Termin zależy od tego, w ilu meczach wyłoniony zostanie mistrz Polski. Miejmy nadzieję, że rywalizacja zakończy się w czterech meczach. Wtedy zostanie jeszcze tydzień na badania lekarskie zawodników, a spotkalibyśmy się 22 maja bezpośrednio w Łodzi. Pozostałoby wówczas 5 dni na przygotowanie się do pierwszego meczu. A ja i trener Lozano przede wszystkim bacznie obserwowaliśmy wszystkie mecze półfinałowe mistrzostw Polski i przyglądaliśmy się grze poszczególnych zawodników. Wiadomo, że nie ma już żadnych szans na zmianę powołanej kadry, ale możemy dokonywać oceny już w kontekście mistrzostw Europy.
Czy z racji zapewnionego udziału w finale „Światkówki” będziemy sobie trochę odpuszczać fazę grupową tych rozgrywek?
- Jak już wspomniałem, będziemy się starali dać odpocząć najbardziej zmęczonym zawodnikom. Nie możemy jednak grać na zbytnim „luzie”, nie licząc się z wynikiem, bo grając w taki sposób ciężko nam będzie tydzień później zwyciężać w fazie finałowej. Z pewnością każde spotkanie zagramy tak, by je wygrać, a nie tylko „odbębnić". W końcu wszystkie te mecze są niejako rozgrzewką i przygotowaniem przed finałem imprezy.
Jakie są Pana typy na pierwszą „trójkę” finału Ligi Światowej?
- Jak wiesz, ja raczej nie typuję wyników, ale powiem może tak: Mamy w tym roku sezon bardzo wyczerpujący, ale jeżeli wszystko pójdzie w taki sposób jak myślę, to wygramy wszystko. (śmiech)
* Z Alojzym Świderkiem rozmawiał Tomasz Kowalik - reprezentacja.net







