Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

PLUSY 2008

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Autor: Hanna Niełacna

Data: 13-12-2006

Agata Karczmarzewska: Są cele, dla których warto dalej trenować


Sezon w lidze rosyjskiej kobiet rozpoczęty. W najbliższych miesiącach na rosyjskich parkietach o tytuł mistrza tego kraju walczyć będą cztery Polki. W Tule zagrają dwie polskie reprezentantki: obecna – Joanna Mirek i była Agata Karczmarzewska.

 

O wrażenia po pierwszym pojedynku ligowym, o przygotowaniach do nowego sezonu i czasie wykorzystanym w przerwie w rozgrywkach, zapytaliśmy Agatę Karczmarzewską, grającą na co dzień w Tule.

 

Reprezentacja.net:

Jak wrażenia po pierwszym meczu? Dla Ciebie to był chyba udany początek?

 

Agata Karczmarzewska:

- Bardzo się cieszę, że go wygrałyśmy, bo trochę się obawiałam jak zaczniemy ten sezon po tych wszystkich rozegranych przez nas meczach kontrolnych – nie do końca udanych, gdzie większość raczej przegrywałyśmy.

 

Z czego to wynikało?

 

- Miałyśmy ciężki i bardzo długi obóz przygotowawczy, dużo piasku, mało sali. Poza tym nie grałyśmy w optymalnym składzie. Rozgrywająca trenowała z reprezentacją Rosji, nie było Asi (Joanny Mirek - przyp. red.). Ja sama grałam różnie. Dobrze mi szło w czterech spotkaniach przed rozpoczęciem sezonu, ale gorzej wypadłam w Polsce. Dlatego to zwycięstwo cieszy podwójnie, bo nie dość, że wygrałyśmy z bardzo dobrym zespołem (w tamtym sezonie 2 przegrane) z dwoma mistrzyniami świata w składzie: rozgrywająca Akulova i lewoskrzydłowa Kulikova,  to jeszcze po bardzo dramatycznej końcówce w tie breaku. Przegrywałyśmy już 14:10 i wygrałyśmy 16:14. Poza tym w Samorodku występują też dwie bardzo dobre Ukrainki: Maniuk i Cokur. (ta pierwsza jest reprezentantką kraju). Do tego zespół prowadzony jest  przez zasłużonego trenera Bardoka, który pracował z nami w zeszłym sezonie.

 

Czy pojawiły się jakieś nowe zawodniczki w składzie?

 

- Z Asią mamy dwie. Ta druga to młoda Rosjanka z Irkucka, perspektywiczna zawodniczka. Za wiele zmian więc nie było.

 

Jakie nadzieje wiążecie w zespole z sezonem 2006/2007?

 

- Awans do play off to zadanie, a nadzieje – zajęcie 5 miejsca.

 

Kto będzie najsilniejszy w lidze?

 

- Myślę, że nie będzie zespołów, z którymi będzie można rozegrać przysłowiowy „spacerek”. Nawet beniaminki to dobre zespoły. Leningradka przegrała co prawda,  ale 3:2 z Odincowem. Poza tym są też faworyci zeszłorocznej ligi, czyli Dynamo Moskwa i Zariecze Odincowo, ale tak jak już mówiłam, z każdym zespołem będzie w tym roku ciężko.

 

Co powiesz o samej lidze? Poziom rośnie, zmienia się? Jakie nowe zawodniczki pojawiły się w rozgrywkach?

 

- Myślę, że każdy zespól po skończonym sezonie robi wszystko, żeby następny był lepszy. Pewnie jakieś zmiany w składach zespołów są, ale jest to raczej rotacja wewnętrzna tzn. lepsze zawodniczki z jednych klubów przechodzą do drugich w Rosji. Wiem, że w Dynamo Moskwa gra Jelena Godina, są też jakieś Amerykanki w Kazanoczce.

 

To teraz trochę o Polkach – jak myślisz, jak się zaaklimatyzują w lidze, w swoich drużynach?

 

- Asia jest już chyba zaaklimatyzowana. Masza (Masza Liktoras – przyp. red.) natomiast pewnie czuje się jak „u siebie”, przynajmniej odpadnie jej bariera językowa, a to już bardzo dużo na samym początku.

 

Jak przygotowywałaś się do sezonu? Miałaś okazję przyjechać do Polski i trochę odpocząć? Może zrobiłaś sobie jakieś wakacje w ciepłych krajach, mając dość syberyjskich klimatów...?

 

- Strzał w dziesiątkę z tymi wakacjami. Pojechałam z mężem i naszymi przyjaciółmi na „objazdówkę” po Włoszech, Sardynii i Korsyce. Słońca nie brakowało – wręcz przeciwnie. Wyjazd zorganizowaliśmy w ostatniej chwili, więc nie do końca wszystko było zaplanowane. Pojawiały się niedociągnięcia, ale to tym lepiej. Czasem ciekawiej jest jak sprawy przebiegają spontanicznie. No a po powrocie...do roboty. Pojechałam na 35 – dniowy, „morderczy” obóz nad Morzem Czarnym. Zresztą to był jeden z kilku, ale najcięższy. Byłam też w Polsce, gdzie naszą bazą wypadową był Szczyrk. W sumie jakieś 2 tyg., w czasie których trener dał mi 1,5 dnia wolnego. Cały okres przygotowawczy natomiast liczył 4,5 miesiąca.

 

Co możesz powiedzieć o atmosferze, jaka zapanowała w Rosji po wywalczeniu przez Rosjanki złotego medalu?

 

- Szczerze mówiąc w Tule nie odczulam jakiejś specjalnej atmosfery po mistrzostwie. Z „kręgu siatkówki” tak, ale nie było np. masowego oglądania meczów na placach tak jak w Polsce. Choć może w pubach zbierali się ludzie, tego nie wiem...

 

Jest jakaś skala porównawcza, między Polską a Rosją?

 

- Wydaje mi się, że nie ma co porównywać. W obu krajach jest duże zainteresowanie, ale objawia się ono nieco inaczej. W Rosji jest ok. 100 klubów siatkarskich, ludzie chcą grać i oglądać ten sport. Choć nr 1 siatkówka nie jest. Wyprzedzają ją piłka nożna, hokej i koszykówka. Siatkówka jest na czwartej pozycji. Ale Rosja jest tak ogromna, że chociaż jest dopiero czwarta w kolejności to i tak jest bardzo popularną dyscypliną.

 

Może dwa słowa o występie polskiej reprezentacji seniorek na mistrzostwach...?

 

- Teraz musi być chyba już tylko lepiej.

 

Dziewczyny się podniosą?

 

- Na pewno tak. Właśnie to jest piękne w sporcie. Zawsze pojawiają się szanse. Można się poprawić, wykazać. Za rok mistrzostwa Europy, potem Olimpiada w Pekinie, będzie okazja, żeby się „odbić”. Są cele, dla których warto dalej trenować. I choć będzie ciężko, wierzę, że dziewczyny nie są do końca przegrane.

 

Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej...

 

- Dokładnie tak.

 

Kto w takim razie powinien zostać trenerem polskiej reprezentacji?

 

- Wydaje mi się, że ktoś z zewnątrz. Nie związany ze środowiskiem. Jak np. Raul Lozano. Niezależny od nikogo i nie ulęgający niczyim wpływom, chętny do pracy i nowych wyzwań. Tak jak mówili nasi chłopcy. Ten srebrny medal wypracowali dużo wcześniej na ciężkich obozach, przez wytrwałą pracę. Myślę, że to jest klucz do sukcesu.

 

Widzisz siebie w „nowej” reprezentacji?

 

- Na razie chcę zagrać jak najlepiej sezon, a co będzie po...zobaczymy.

 

Co Was czeka w kolejnym spotkaniu?

 

- Zmierzymy się z drużyną, która w zeszłym sezonie zajęła 6 miejsce. Z zespołem opierającym swoją grę na starszych, bardziej doświadczonych zawodniczkach, z dwiema Amerykankami w składzie. Poza tym to zeszłoroczny beniaminek, wiec też im zależy – podobnie jak nam, żeby potwierdzić, że nie zostały w superlidze przez przypadek. Spodziewamy się więc ciężkiego pojedynku.

 

W takim razie życzę powodzenia.

 

 

* Z Agatą Karczmarzewską rozmawiała Hanna Niełacna – reprezentacja.net

 

Kwal. ME 2009
Kadetek i Kadetów


Kadetki:

Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.

Skład kadry

Wyniki

 ----------------------

 Kadeci:

Polska, Rewal
6-10  stycznia 2009r.

Skład kadry
Wyniki

Konkurs PlusLiga

Serwis PlusLiga