Reprezentacja.net:
Jastrzębskiemu Węglowi nie udało się awansować do Final Four Pucharu Konfederacji. Szanse zostały definitywnie pogrzebane już pierwszym spotkaniu?
Łukasz Kadziewicz:
- W pierwszym wyjazdowym meczu trochę przysnęliśmy. I praktycznie ten pierwszy mecz zadecydował o przebiegu drugiego. Mieliśmy oczywiście szanse aby odrobić straty, ale nie udało się.
Gdybyście wygrali dwa sety, z pewnością łatwiej by było podejść do rewanżu...
- Oczywiście, że tak. Przede wszystkim nie byłoby tak nerwowo. Szkoda, że to my musieliśmy zejść z boiska pokonani, mimo tego, że nasi rywale są zespołem, który nie odbiega znacznie poziomem od Jastrzębskiego Węgla. Najgorsze jest to, że ewidentnie nie potrafiliśmy wykorzystać nieco gorszej niż zwykle dyspozycji siatkarzy Copry.
W spotkaniu wyjazdowym zabrakło po stronie gospodarzy Simeonowa, a mimo to nie potrafiliście nawiązać wyrównanej walki...
- Brak jednego z kluczowych graczy nie musi oznaczać, że teoretycznie osłabiony zespół będzie grał gorzej. Jeśli tylko zmiennicy staną na wysokości zadania, to wtedy nie ma powodów do zmartwień. Dla przykładu Nikola Grbić nie zagrał rewelacyjnie, ale za to jego zmiennik Koch momentami był nie do zatrzymania.
Jeśli mówimy już o konkretnych zawodnikach, który z rywali sprawiał Ci największe kłopoty?
- Ciężko powiedzieć. Praktycznie każdy z nich zagrał dobrze. Jeśli ktoś miał słabe momenty, to natychmiast ktoś inny uzupełniał luki. Cały zespół Copry zagrał rewelacyjnie. Oni mieli nóż na gardle, zmobilizowali się i zagrali na tyle, by awansować dalej.
Teraz pozostaje rywalizacja w Polskiej Lidze Siatkówki. Możecie skoncentrować się tylko na walce o medal...
- Jeśli już tak się stało, że odpadliśmy z Pucharu Konfederacji, to faktycznie nie zostaje nic innego jak powalczyć na krajowym podwórku. Mierzymy w złoty medal PLS. To jest teraz najważniejsze. Musimy dobrze przemyśleć, przeanalizować nasze występy na arenie międzynarodowej. Trzeba wyciągnąć odpowiednie wnioski. A po naprawdę krótkim odpoczynku wrócimy do ciężkiej pracy.
* Z Łukaszem Kadziewiczem rozmawiała: Małgorzata Mauer – Reprezentacja.net







