Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

PLUSY 2008

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Autor: Dominika Chorzępa

Data: 18-10-2008

Mariusz Sordyl: Potrzebujemy kibiców

- To nie jest tak, że Politechnika oddała nam dwa pierwsze sety, że zagrała źle. To my nie pozwoliliśmy im na lepszą grę. To my wymogliśmy na tym zespole taką a nie inną postawę - mówi w wywiadzie dla Reprezentacja.net trener AZS Olsztyn.

 

Reprezentacja.net:

Pierwsze dwa sety świetne w wykonaniu Olsztyna, potem dramatyczna końcówka przegrana na przewagi. Co się stało?


Mariusz  Sordyl:

- Powiem więcej, pierwsze prawie trzy sety były w naszym wykonaniu bardzo dobre. W końcówce trzeciej partii Radosław Rybak swoją dobrą grą, przede wszystkim zagrywką, dał drużynie sygnał do ataku, a cały zespół Politechniki zaczął ogólnie bardzo dobrze grać. Mieliśmy spore kłopoty w tej cześci meczu, zabrakło nam niewiele w końcówce. Dla mnie ważniejszy jest jednak fakt, że w czwartym secie ponownie okazaliśmy się drużyną lepszą, a moi zawodnicy pokazali kawał charakteru. To potwierdza  moje słowa, które przekazuję zawodnikom, że my walczymy przede wszystkim o nasze wzajemne zaufanie i pewność w drużynie. Tej pewności dziś zdobyliśmy więcej niż gdybyśmy wygrali 3:0.

 

Podczas przerwy mówił Pan swoim zawodnikom, że rywale ryzykują tylko serwisem i to jest ich jedyna broń. Faktycznie tak było?

 

- Do pewnego momentu tak było. Do połowy trzeciego seta Politechnika w zasadzie tylko serwisem robiła nam krzywdę, później w końcówce siatkarze z Warszawy zaczęli zdecydowanie lepiej grać w pozostałych elementach, ale w dalszym ciągu mieliśmy największe problemy z przyjęciem. Nie oddawaliśmy bezpośrednio punktów i to jest plus. Przyjmowaliśmy jednak wiele piłek niedokładnie, ale nawet z tego niedokładnego przyjęcia mieliśmy koncepcję rozegrania i pewność, że jest Szymański, Kunnari, Siezieniewski, którzy sa w stanie skończyć naprawdę bardzo trudne piłki. Odbieram to w kategoriach pozytywnych: takie a nie inne przyjęcie pozwolilo nam sprawdzić, czy mamy za plecami jeszcze inne warianty gry i zdaliśmy ten sprawdzian.

 

Mariusz Sordyl i Krzysztof Stelmach (fot. Reprezentacja.net)

 

Atak rozłożony był bardzo równomiernie, nie atakował tylko Grzegorz Szymański. W drużynie było wielu zawodników, którzy potrafili wziąć na siebie ciężar gry.

 

- Na pewno w najtrudniejszych momentach obciążenie spoczywało na Grześku Szymańskim, który radził sobie naprawdę super. Jestem pod dużym wrażeniem jego gry. Wracając do pytania, to prawda, musieliśmy w jakiś sposób prowadzić grę, przyjęcie nie pozwalało nam grać środkiem, graliśmy więc skrzydłami i cieszę się, że przyniosło to efekt z nie najgorzej grająca przecież Politechniką. To nie jest tak, że Politechnika oddała nam dwa pierwsze sety, że zagrała źle. To my im nie pozwoliliśmy na lepszą grę. To my wymogliśmy na tym zespole taką a nie inną postawę.

 

Jednak siatkarze w Warszawy "pomogli" wam w jakiś sposób robiąc proste błędy...

 

- Błędów w pierwszych setach my też mieliśmy bardzo porównywalną ilość, nie wiem nawet, czy nie mieliśmy ich więcej. To nie jest więc do końca tak. My uzyskaliśmy natomiast sporo korzyści z zagrywki w pierwszych trzech setach. Po naszej stronie było wiele bezpośrednio zdobywanych punktów w tym elemencie, a także w bloku. To pozwoliło nam na początku spotkania ustawić grę. Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że pomimo naszych problemów w tym meczu, czuliśmy się na tyle mocni, że umieliśmy zatuszować nasze niedoskonałości innymi elementami.

 

Kibiców może cieszyć fakt, że w kilku momentach tego meczu na boisku pojawił się Paweł Zagumny. Czy to już przymiarki do wprowadzenia do gry na dłuższe fragmenty meczu?

 

- Przed spotkaniem miałem mnóstwo pytań, czy w dzisiejszym meczu będzie grał Paweł Zagumny. Irytują mnie bardzo takie pytania z tego względu, że Paweł po igrzyskach przechodzi pewien proces rehabilitacji i przystosowania do gry, wraca dopiero do optymalnej dyspozycji. Przyjęliśmy pewną koncepcję jego powrotu, którą konsekwentnie realizujemy i będziemy to robić dalej. Myślę, że dzisiaj możemy sobie pozwolić na dalsze czekanie na powrót do pełnej dyspozycji Zagumnego i wprowadzenie go do gry, kiedy nie będzie już żadnego zagrożenia dla jego zdrowia. Mamy Jakuba Oczko, który się sprawdza i wobec tego daje nam ten komfort, że możemy doprowadzić Zagumnego do pełnego zdrowia.

 

Czy podobał się Panu doping kibiców, którzy przyjechali do Warszawy, aby wspomóc zespół AZSu Olsztyn?

 

-  Oczywiście, że tak. Bardzo się cieszymy, że ta grupa kibiców, która pojawiła się dziś jest zacznie większa niż było to w ubiegłym roku w Warszawie. Po pierwszym meczu w Uranii, gdzie kibiców pojawiło się niezbyt dużo, jest to chyba dobry prognostyk na następne spotkania. Ci najzagorzalsi są cały czas z nami, czekamy na tych, którzy się będą stopniowo do nas przekonywać. Za tydzień gramy z Bełchatowem, więc o frekwencję martwić się nie musimy, ale potrzebujemy też kibiców na spotkania z innymi drużynami.

 

* Rozmawiała Katarzyna Biernacka - Reprezentacja.net


*Zobacz wyniki i inne informacje z działu Plus Liga

 

Kwal. ME 2009
Kadetek i Kadetów


Kadetki:

Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.

Skład kadry

Wyniki

 ----------------------

 Kadeci:

Polska, Rewal
6-10  stycznia 2009r.

Skład kadry
Wyniki

Konkurs PlusLiga

Serwis PlusLiga