Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Autor: Katarzyna Biernacka

Data: 02-01-2006

Podsumowanie 2005 - młodzieżowe reprezentacje Polski

Dla reprezentacji kadetów sezon reprezentacyjny rozpoczął się dość wcześnie, bo już na początku roku. Między 5-9 stycznia podopiecznych trenera Gogola czekała rywalizacja w najważniejszej imprezie 2005 roku, jakim miał być turniej kwalifikacyjny do finałów Mistrzostw Europy rozgrywany w portugalskim Santo Tirso.

Kwalifikacje do ME w Portugalii

Stawka turnieju była wysoka. Brak awansu do ME dla zawodników byłby zmarnotrawieniem nie tylko miesięcy przygotowań, ale również całego sezonu reprezentacyjnego. W przypadku porażki w Portugalii kadetów ominęłyby dwie najważniejsze imprezy tego roku: wspomniane Mistrzostwa Europy w Rydze oraz sierpniowe Mistrzostwa Świata w Algierii.
Nie wyobrażam sobie żebyśmy mieli nie wrócić „z tarczą” z tych zawodów. - mówił przed wyjazdem do Portugalii trener Zdzisław Gogol - To jest podstawowy cel tej drużyny. Mam świadomość, że zespół jest nie w pełni przygotowany, nie rozegraliśmy w tym składzie osobowym, jaki wyjeżdża do Portugalii odpowiedniej ilości spotkań. Zespół jest bez obozu przygotowawczego. Praktycznie okres przygotowawczy nie został właściwie przepracowany. Jakieś mocniejsze akcenty treningowe nie są już w tej chwili możliwe. Chcemy po prostu dotrwać do tych kwalifikacji w takim stanie, w jakim w tej chwili jesteśmy i spokojnie po awansie rozpocząć ten cały żmudny proces przygotowawczy do Mistrzostw Europy, które są na przełomie marca i kwietnia na Łotwie. Liczę, że ten awans będzie, a potem musimy zakasać mocno rękawy. Wszyscy, którzy pracują z tą reprezentacją, muszą wykazać maksimum zaangażowania.

W składzie kadry, jaka 4 stycznia wyleciała z warszawskiego Okęcia na kwalifikacje do Portugalii znaleźli się:

Rozgrywający:
Waldemar Karczmarek, Grzegorz Łomacz

Atakujący:
Michał Kamiński, Bartosz Kurek

Przyjmujący:
Jakub Jarosz, Mateusz Gorzewski, Zbigniew Bartman, Mikołaj Sarnecki

Środkowi:
Jędrzej Śląski, Bartosz Jajszczak, Arkadiusz Świechowski

Libero:
Bartosz Sufa.

Pierwszym przeciwnikiem biało-czerwonych w kwalifikacjach ME był zespół Ukrainy. Od samego początku meczu z Ukraińcami w poczynaniach polskich zawodników widoczna była nerwowość. W drużynie szwankowało przyjęcie i obrona. Po pierwszym wygranym secie, biało-czerwoni dość gładko przegrali dwa kolejne sety do -15 i -22. Na szczęście ostatecznie spotkanie zakończyło się korzystnie dla podopiecznych trenera Gogola. Po bardzo ciężkim boju reprezentacja Polski pokonała drużynę Ukrainy 3:2.
O tym, że wywalczenie biletu do Rygi może okazać się sprawą dość trudną biało-czerwoni mieli przekonać się w kolejnym meczu ze Słowenią. Polacy nie mogli nawiązać równorzędnej walki z znakomicie dysponowanymi na tym turnieju Słoweńcami. Podobnie jak w pierwszym meczu mieli poważne problemy z odbiorem zagrywki, co przekładało się na trudności z wyprowadzeniem skutecznych ataków. W efekcie drugie spotkanie kwalifikacji zakończyło się przegraną reprezentacji polskich kadetów ze Słowenią 0-3. Od tej pory było już wiadomo, że aby awansować trzeba wygrać pozostałe dwa mecze. Szczęście jednak sprzyjało naszym zawodnikom. Polacy wygraną nad Belgią 3-2 i Portugalią 3-0 przypieczętowali swój awans do finałów ME w Rydze. Pierwszy cel sezonu został zrealizowany w 100%.

Wyniki turnieju kwalifikacyjnego w Santo Tirso:
Polska - Ukraina 3:2 (25:23, 15:25, 22:25, 25:22, 15:11)
Polska - Słowenia 0:3 (20-25, 12-24, 24-26)
Polska - Belgia 3:2 (25:20, 21:25, 19:25, 25:16, 15-9)
Polska - Portugalia 3:0 (25–20, 25–16, 25–17).

Mistrzostwa Europy 2005 w Rydze

29 stycznia podczas uroczystego losowania hotelu Maritim Park w Rydze, kadeci poznali swoich przeciwników w fazie grupowej finałowego turnieju Mistrzostw Europy. Były to zespoły Niemiec oraz Rosji. Są to drużyny z górnej półki – mówił o grupowych rywalach trener Zdzisław Gogol. - Z Niemcami wygraliśmy na turnieju w Świnoujściu (turniej Volleybaltic 2004 – przyp. redakcji). Z Rosjanami graliśmy w Biełgorodzie. Jest to silny, dobrze poukładany, jak zwykle o bardzo dobrych warunkach fizycznych zespół.
W trakcie kilkutygodniowego okresu przygotowawczego przed ME kadeci wzięli udział w dwóch zgrupowaniach w Miliczu. Przed wyjazdem rozegrali również kilka meczów kontrolnych z reprezentacjami Egiptu oraz Włoch.
25 marca kadra kadetów wyjechała na swoje pierwsze w życiu Mistrzostw Europy.
- Postawiono przed nami zadanie zajęcia szóstego miejsca i awans do Mistrzostw Świata. My chcemy zagrać w Rydze w finale. – mówił przed wyjazdem przyjmujący reprezentacji Zbigniew Bartman. I jak się miało później okazać, niewiele mijał się z prawdą.
W składzie kadry kadetów, która pojechała ma finały ME do Rygi nastąpiło kilka istotnych zmian: libero Bartosza Sufę zastąpił Adrian Stańczak, na środku pojawił się Bartosz Janeczek a na przyjęciu Michał Chaberek. Arkadiusza Świechowskiego, który doznał kontuzji w meczu sparingowym z Włochami, zastąpił Jędrzej Śląski.

Reprezentacja Polski na mistrzostwa Europy kadetów:

Rozgrywający:
Waldemar Karczmarek, Grzegorz Łomacz

Atakujący:
Michał Kamiński, Bartosz Kurek

Przyjmujący:
Jakub Jarosz, Mateusz Gorzewski, Zbigniew Bartman, Michał Chaberek

Środkowi:
Jędrzej Śląski, Bartosz Janeczek, Mikołaj Sarnecki

Libero:
Adrian Stańczak.

Rywalizację w turnieju finałowym w Rydze Polacy zaczęli od meczu z Niemcami. Było to spotkanie, które decydować miało o awansie do kolejnej fazy rozgrywek.
- Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to trudny mecz, ale nie spodziewaliśmy się takiego przebiegu spotkania. Reprezentacja Niemiec zupełnie nas zaskoczyła swoją grą. To był ciężki mecz z tego względu, że Niemcy grali zachowawczo i czekali na nasze błędy w ataku i w zagrywce. To były takie siatkarskie szachy. - mówił po meczu Zdzisław Gogol. „Siatkarskie szachy” trwały całe pięć setów i zakończyły się wygraną zespołu polskiego. Plan "Niemcy" został w 100% zrealizowany. Polaków czekała konfrontacja z ekipą rosyjską i ta nieoczekiwanie również zakończyła się zwycięstwem reprezentacji Polski. - To było bardzo ważne zwycięstwo, ponieważ nasze wcześniejsze konfrontacje z Rosjanami podczas turniejów towarzyskich kończyły się praktycznie pogromem. Poprzednie mecze zawsze z Rosjanami przegrywaliśmy i to bardzo gładko 3:0, dlatego bardzo obawialiśmy się tego spotkania. - mówił po meczu Jędrzej Śląski. Tym razem było jednak inaczej. Polska ekipa po długim i wyrównanym pojedynku pokonała „niepokonanych” dotąd Rosjan 3-2.
- Ten mecz, dał chłopakom wiarę w siebie. Natchnął ich pozytywnie do gry w dalszej części turnieju. Oni po tym meczu poczuli się już naprawdę mocni, uwierzyli w siebie. Praktycznie wystarczało tylko im nie przeszkadzać żeby mogli wygrywać w następnych spotkaniach. - oceniał z perspektywy czasu występ swoich podopiecznych trener Gogol.
Spotkanie ćwierćfinałowe z Bułgarią i półfinałowe ze Słowacją nie stanowiły dla biało-czerwonych poważnego wyzwania.
- Bułgarzy, to zespół który grał dosyć prostą siatkówkę, ale opartą na mocnym ataku i mocnej zagrywce. Nasz mecz z Bułgarią, był dobrze przygotowany taktycznie i bardzo dobra była realizacja przyjętych założeń, przynajmniej przez dwa i pół seta. Bardzo fajna gra chłopaków w zagrywce i w bloku, którym rozbiliśmy Bułgarów. Nie poradzili sobie z nami.

-Mecz ze Słowakami – to był taki mecz kryzysowy. Uwidoczniły się i skumulowały trudy turnieju. Chłopcy też troszkę zlekceważyli zespół Słowacki, bo wcześniej graliśmy z nimi ileś tam spotkań kontrolnych, które kończyły się zazwyczaj naszym zwycięstwem. I ten mecz był taki, troszkę za spokojnie zagrany. Nie wiem, może czuliśmy już też tą presję, że przechodząc Słowaków będziemy w ścisłym finale i jakoś to też chłopców trochę usztywniło, nie mniej jednak był to mecz z małym kryzysem w zespole, jeżeli chodzi o stronę fizyczną. Ale zwycięstwo pewne, raczej nie zagrożone, mały przestój w przegranym secie, ale generalnie liczy się wygrana. - mówił trener Gogol.
Po zwycięstwie na ekipą Słowacji wszystko było już wiadomo. Polacy zagrają w wielkim finale! Naszymi przeciwnikami miała być znakomicie spisująca się tym turnieju drużyna Francji.
- Nie byliśmy faworytem. - podkreśla trener Gogol - Trenerzy włoscy mówili, że Francuzi raczej powinni z nami wygrać. Niektórzy uważali nawet, że do zera. Ja chłopakom tylko delikatnie zasugerowałem w kuluarach, że może to i dobrze, że nie jesteśmy w roli faworytów. Całe mistrzostwa idziemy tak trochę pod górę, ale póki co, wszystko się nam udaje. Powiedziałem im, że myślę, że ten najważniejszy w życiu chłopców mecz, ułoży się dla nas pozytywnie.
I tak się stało. Dramatyczny, pięciosetowy pojedynek dał ekipie polskiej pierwszy, historyczny złoty medal Mistrzostw Europy w kategorii kadetów. Sukcesy był tym większy, że stał się udziałem reprezentacji, której przed wyjazdem za cel stawiono zajęcie miejsc 3-6.

Wyniki meczów Mistrzostw Europy 2005

Faza grupowa:
Polska - Niemcy 3:2 (26:28, 25:21, 21:25, 25:16, 15:13)
Polska - Rosja 3:1 (23:25, 25:21, 25:23 28: 26)

Ćwierćfinał
Polska - Bułgaria 3:0 (25:15, 25:19, 25:22)

Półfinał:
Polska - Słowacja 3:1 (25-18, 25:27, 25:20, 25:20)

Finał:
Polska - Francja 3:2 (25:23, 25:23, 21:25, 13:25, 15:12)


Mistrzostwa Świata w Algierii

Wywalczenie złotego medalu Mistrzostw Europy zagwarantowało naszym, kadetom udział w największej imprezie tego sezonu, jakim miały być Mistrzostwa Świata w Algierii.

Rozpoczęły się kilkutygodniowe przygotowania do turnieju. Ich pierwszym etapem był planowany na koniec maja wyjazd do Brazylii. W czasie wakacji Polacy wzięli udział również w rozgrywanym na Słowacji turnieju Olympic Hopes, a także rozegrali w Trzciance mecze towarzyskie z ekipami Rosji oraz Brazylii. Przed samymi mistrzostwami, aby ominąć późniejsze problemy aklimatyzacyjne, udali się na obóz do Egiptu.

Naszym przeciwnikami w fazie grupowej Mistrzostw Świata były zespoły Kanady, Włoch oraz Indii. Losowanie mogliśmy zaliczyć do względnie udanych. Trafiliśmy na dwóch brązowych medalistów mistrzostw kontynentalnych - Włochy oraz Indie. Indie były ponad to srebrnym medalistą Mistrzostw Świata z 2003 roku. Kanada w turnieju występowała po raz pierwszy...

Na Mistrzostwa świata Polska pojechała w składzie:

Rozgrywający:
Waldemar Karczmarek, Grzegorz Łomacz

Atakujący:
Mikołaj Sarnecki, Bartosz Kurek

Przyjmujący:
Jakub Jarosz, Zbigniew Bartman, Michał Kubiak, Michał Chaberek

Środkowi:
Michał Kamiński, Bartosz Janeczek, Arkadiusz Świechowski

Libero:
Bartosz Sufa.

- Mistrzostwa Świata to zupełnie inne zawody niż zmagania o bycie najlepszym w Europie. - podkreślał przed wyjazdem Zdzisław Gogol - Rezultaty mogą być nieoczekiwane, bo zespoły z innych kontynentów prezentują odmienne style gry. Każda drużyna gra inaczej. W Algierii drużyny zaprezentują dużo wyższy poziom gry. My liczymy na to, że uda nam się awansować do pierwszej „ósemki” zawodów. A potem będziemy starali się walczyć o jak najwyższą lokatę. Myślę, że cel minimalny zostanie zrealizowany. Potem dyspozycja dnia, dyspozycja jednego meczu zdecyduje o tym, czy będziemy wyżej, czy zostaniemy na poziomie ćwierćfinałów.
Udział w Mistrzostwach Świata U-19 w Algierii rozpoczął się szczęśliwie dla młodzieżowej reprezentacji Polski. W pierwszym meczu fazy grupowej, po ciężkim i wyrównanym pojedynku, biało-czerwoni pokonali zespół Indii 3-2. Kolejne dwa spotkania zakończyły się odpowiednio przegraną z ekipą Włoch 1-3 oraz wygraną z Kanadą 3-0. Po wygraniu meczu play-off z Egiptem 3-0, którego stawka było przejście do kolejnej rundy Polska znalazła się w gronie ośmiu ćwierćfinalistów turnieju. Wcześniej awans wywalczyły ekipy: Włoch, Słowacji, Brazylii, Francji oraz Argentyny, Rosji i Iranu. Wydawało się, że istnieje realna szansa na powalczenie o awans do strefy medalowej. Zawłaszcza, że w gronie ćwierćfinalistów znajdowały się drużyny o możliwościach porównywalnych do ekipy biało-czerwonych takie jak Słowacja, Włochy czy Francja. Los jednak chciał inaczej. W meczu ćwierćfinałowym reprezentacja Polski trafiła na Brazylię, jedną z najsilniejszych drużyn stawki, uważaną za głównego kandydata do medalu. I tak pomimo dobrych chęci i wiary w zwycięstwo, marzenia o medalu prysły. Brazylia bez najmniejszych problemów uporała się z biało-czerwonymi, wygrywając gładko 3-0. Polakom pozostała walka o miejsca 5-8. Po przegnanej ze Iranem i zwycięstwie nad Słowacją Mistrzowie Europy zakończyli rywalizację na 7 miejscu.

Wyniki meczów mistrzost Świata w Algierii

Faza grupowa
Polska - Indie 3-2 (25:22, 25:19, 20:25, 23-25, 15-7)
Polska - Włochy 1:3 (20:25, 25:17, 16:25, 19:25)
Polska - Kanada 3-0 (25:11, 26:24, 25:18)

Play-off
Polska Egipt 3-0 (25:18, 27:25, 25:21)

Ćwierćfinał
Brazylia - Polska 3:0 (25:21, 25:19, 29:27)

O miejsca 5-8
Polska - Iran 0-3 (21:25, 17:25, 19:25)
Polska - Słowacja 3:0 (31:29, 25:20, 28:26)

Reprezentacja Polski kadetów była jedynym przedstawicielem polskiej siatkówki młodzieżowej na arenie międzynarodowej w tym roku. W rozgrywkach nie uczestniczyły reprezentacje juniorów i juniorek. Swoją szanse na występ w Mistrzostwach Europy, po porażce w turnieju kwalifikacyjnym w Dąbrowie Górniczej, zaprzepaściła kadra kadetek.
Na tym tle osiągniecie reprezentacji Polski kadetów, jakim było zdobycie pierwszego w historii tej kategorii wiekowej złotego medalu Mistrzostw Europy wydaje się sporą niespodzianką. I oby tych niespodzianek było jeszcze więcej nadchodzącym roku. Czego serdecznie życzymy trenerom i młodym zawodnikom.


Koniec

Katarzyna Biernacka, reprezentacja.net