Afery, Moi Drodzy, afery...
Niezależnie od tego, co kto myśli o byłym prezesie Biesiadzie, jedno jest pewne - został królem afer wszelakich. Kontrowersje dotyczą zarówno finansów, jak i „układów, układzików i klik”. Prezesa Biesiady już nie ma, a afery pozostały...
Zmienił się przywódca Polskiego Związku Piłki Siatkowej i wraz z nim powinny się skończyć niedomówienia, nieporozumienia... i afery. Długo jednak nie musieliśmy czekać na nowe nieporozumienia.
Czytam w prasie, że reprezentacja Polski seniorów może nie wystąpić w Lidze światowej i... krew mnie zalewa. Myślę: jak to możliwe? Po raz kolejny okazuje się, że doktor Acosta może dużo, ba, może wszystko(!). Nawet wykluczyć nas z rozgrywek Ligi Światowej.
Abstrahując od tego, czy jest to sprawiedliwe i odpowiednie zachowanie, warto wspomnieć, że jedynie w Brazylii te rozgrywki cieszą się tak wielkim powodzeniem jak u nas w kraju. Powiem szczerze, że nie tylko zdenerwowały mnie te doniesienia, ale przede wszystkim skłoniły do myślenia.
Może powinniśmy przenieść się do Ligi Europejskiej, gdzie nie panują niezrozumiałe zasady, a konkretnie niezrozumiali ludzie?
Jeśli chodzi o powtarzane jak mantrę stwierdzenia, że Liga Światowa gwarantuje nam kontakt z najlepszymi, to w tym miejscu musze się z nimi nie zgodzić. Brakuje w niej przede wszystkim Rosjan i Holendrów. Gra tam mistrz olimpijski,najlepsza drużyna na świecie - Brazylia, ale co z tego skoro nie mamy szansy tak naprawdę się z nią zmierzyć? Zostali Włosi, ale z nimi też jakoś nie gramy. Będę się upierać, że trzeba uczyć się od najlepszych. Granie z rywalami takimi jak Francja czy Bułgaria, oczywiście ma sens, ale tylko wtedy gdy mają ogrywać się młodzi, niedoświadczeni...
Druga kwestia, w naszym wypadku decydują punkty do rankingu FIVB. Trzeba sobie powiedzieć szczerze, że aby wypiąć się na Ligę Światową i cały ten ranking, należy wygrywać kwalifikacyjne turnieje i ważne imprezy. Tak jak reprezentacja Rosji w Lipsku, gdzie nie dała szans rywalom. Należy wygrywać takie imprezy, jak igrzyska olimpijskie czy mistrzostwa kontynentu. A my nie jesteśmy wciąż gotowi do zdobywania takich laurów. A więc czy możemy się wypiąć na Światówkę? Możemy. Ale czy chcemy???
Chwaleni za organizację, kibiców i atmosferę, która nierozłącznie towarzyszy rozgrywkom tych zawodów, łechtani jesteśmy co rok przez Międzynarodową Federację Piłki Siatkowej. Niedawno przecież spekulowaliśmy nawet o organizacji finałów w Polsce. Wiadomo, stanowi to niewymierne zyski finansowe, ale również reklamę dla polskiej siatkówki. Ale z drugiej strony czy poradzilibyśmy sobie bez FIVB, czy zdołamy zdobywać punkty bez tej Ligi? Myślę, że na dzień dzisiejszy odpowiedź brzmi – „nie”.
Władze pod kierunkiem Acosty twierdzą, że to nie jest szantaż i wszystko da się wyjaśnić. Wiem jedno, że wszystkie regulaminy, przepisy są chore, a ludzie rządzący światową siatkówką mają zbyt wiele swobody w swoich działaniach.
Pełna rozgoryczenia żegnam się z Wami Moi Mili stwierdzeniem – „afer ciąg dalszy nastąpi....”
PS. *afera - oszukańcze przedsięwzięcie, szalbierstwo, szwindel; brzydka sprawa, skandal;
* Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych autorstwa Władysława Kopalińskiego









